To niesamowite, że ostatni wpis na tym blogu powstał prawie dwa i pół roku temu!!!!!!!!

W tym czasie zginęły fotki (nawet nie pamiętam, jak wyglądały), zginęły hasła dostępu, zginęła chyba umiejętność pisania.

Ale pojawił się on…..

Michał.

To dzięki niemu przez ten czas nie napisałam tutaj nic. Mały zlodziejaszek, kradnie cały czas jaki posiadam.

Miła to jednak kradzież, nie przeszkadza mi. W ogóle nie przeszkadza…..

Zaczynam jednak odkurzanie tego bloga.

Michu śpi.